Tissot Zegarki damskie i męskie.
 
2017-06-16
Tłumaczenie szpitala Szpitala:
(opublikowane na Wrotach Podlasia)
W związku z informacją umieszczoną w mediach społecznościowych, która poruszyła wielu internautów z regionu i Polski SP ZOZ Wojewódzki Szpital Zespolony im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku przekazuje swoje stanowisko.

W środę,14 czerwca br. do naszego szpitala zgłosiło się wyjątkowo dużo rodzących. Lekarz dyżurny mając świadomość chwilowego  braku miejsc (przygotowywane były wypisy), zdecydował jednak o przyjęciu pacjentki do Szpitala kierując się stanem zdrowia matki i dziecka, które miało przyjść na świat.  Niestety, cześć planowanych do wypisu pacjentek nie mogło jeszcze opuścić szpitala, a wieczorem rozpoczęły się kolejne porody. Jedno z nowonarodzonych dziecko zostało przeniesione do sali obserwacyjnej o wzmożonym nadzorze personelu, by tam poczekać na zakończenie procesu dezynfekcji łóżeczka noworodkowego.  Personel oddziału nie mając żadnego innego łóżeczka w tym czasie zdecydował o położeniu dziecka w niemowlęcej wanience
Była to sytuacja incydentalna, która jednak nie powinna się zdarzyć i za którą dyrektor szpitala osobiście przeprosił mamę małego pacjenta.

Po przenosinach oddziałów położniczo-ginekologicznego oraz neonatologicznego z ul.Warszawskiej do nowych budynków przy ul. M.Curie-Skłodowskiej notujemy bardzo duży wzrost liczby kobiet chcących urodzić w naszym Szpitalu. Przyjmujemy tyle pacjentek, na ile pozwala nam liczba łóżek w naszych oddziałach. Zdarzają się jednak przypadki, że lekarz zdecyduje o przyjęciu mimo chwilowego braku miejsc- aby nie narazić kobiety rodzącej na nieprzewidziane okoliczności mogące zagrozić życiu i zdrowiu jej i dziecka. Są to jednak sytuacje rzadkie, a szpital pracuje obecnie nad powiększeniem liczby miejsc. Obecnie w oddziale neonatologicznym mamy 35 łóżek. Jesteśmy już w końcowym etapie postępowania przetargowego na zakup aparatury medycznej niezbędnej do powiększenia oddziału do 41 łóżek. 

Grażyna Pawelec
SP ZOZ Wojewódzki Szpital Zespolony
im. Jędrzeja Śniadeckiego w Białymstoku

---

Mamy pamiętające swoje porody komentują: Co za dziecinne tłumaczenie! Paranoja! Rodzac w lutym tez było duzo pacjentek, dzieci po kilka lub kilkanascie godzin lezały oddzielone od matek. I sama widziałam jak po dwoje noworodków leżało w łożeczkach. To nie był na pewno jednorazowy wyczyn. A propo wanienki na zdjeciu to zauwazyłam, ze tam lezy dwoje dzieci a nie jedno!

---

PS redakcję porannego i Panią Annę Kopeć prosimy o podawanie źródła - a nie branie jak leci z naszej strony i podpisywanie internauta (kto to jest internauta?) czy kradnąc zdjęcie z porannego możemy podpisać fot. CZŁOWIEK? Profesjonalne media jak wp.pl, mamadu.pl, gazeta.pl - nie miały problemu ze wskazaniem źródła, może warto przejść na stronę profesjonalistów - droga Pani Anna Kopeć? Tu dajemy Pani darmową lekcję uczciwego dziennikarstwa przykład Polsat News https://goo.gl/LXaYkL...

---------------

Drodzy Rodzice! Pora to przerwać!:
Jestem oburzona! Czy już tak będzie? Czy tak można traktować nas? Nie tylko matek, które lezą w szpitalu, ale i ojców, którzy czekają 9 miesięcy na narodziny najpiękniejszego daru, Dziecka. Tymczasem w naszym szpitalu : Wojewódzki Szpital Zespolony im. Śniadeckiego.

25 pacjentek !! 25 noworodków. 4 położne.  Kilkoro dzieci jest po porodzie rozdzielonych z rodzicami. Dzień i noc spędzają bez mamy. Czasem 2 obcych sobie dzieci lezą w 1 łóżeczku. Czasem w WANIENCE. Szpitala nie stać na godne zajęcie się bezbronnymi noworodkami? Mama po trudach porodu leży piętro wyżej od swojego maleństwa.. Ma utrudnione karmienie piersią, budowanie więzi. DZIECKO POWINNO BYC Z MATKA!! A tymczasem co? Szpital bierze taka ilość osób, żeby otrzymać jak najwięcej pieniędzy. To jest cos strasznego! A moze wystarczy informacja? Szpital jest przepełniona i Pani z dzieckiem beda tak traktowani, wiec proszę o przejechanie do innego szpitala. Załączam zdjęcie i proszę o wstawianie #tematdlauwagi , aby w końcu ktoś się zajął sprawą.

Na zdjęciach udostępnionych przeze mnie widać, że niektórym maleństwom nawet wózków zabrakło, gdyż leżą w wanience odwrócone do Siebie główkami - to jest skandal! Nasza córka urodziła się 13/06 o 20:40 gdzie dopiero na drugi dzień otrzymaliśmy jakiekolwiek informacje co dzieje się z Naszym dzieckiem. Po 13 godzinach braku kontaktu matki z dzieckiem. Ta sytuacja nie była chwilowa jak wypowiada się administracja szpitala, kontakt powinien być stały, a nie przerwany na 16 godzin! Gdzie dopiero po takim czasie otrzymaliśmy salę. (autor zdjęć)

-----------------

Wygoda i wysoki standard. Tak ma być na oddziale ginekologii i położnictwa Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Białymstoku.  To nowa inwestycja za blisko 30.000.000 zł Podlasianki będą rodziły w komfortowych warunkach - CZYTAJ  http://b1.pl/spotted/kome...


Młode mamy potwierdzają regułę i przeczą słowom Rzecznika o jednorazowym incydencie np.  - Tragedia dosłownie sama tego doświadczyłam. Panie z porodówki spisały się na medal miłe, pomocne pomimo tego że było dużo porodów.Po naszym przeniesieniu ( już nie wspominam że rozdzielono nas z dzieckiem na całą dobę i utrudniano nam kontakt i nawet karmienie) pielęgniarki chodzą jak królowe i uważają się za niewiadomo kogo,0 pomocy, 0 zrozumienia. Demonstrowały swoje niezadowolenie nowym szpitalem i tylko mowiły to niech se pani to opisze więc ktoś opisał tylko gdyby podejście było inne położnych to i warunki były by do przełknięcia. Pewnie pomieszczenie do picia kawy było za małe.



Aktualizacja: O sprawie zrobiło się głośno w mediach:
Rodzice narzekają na brak łóżeczek w szpitalu wojewódzkim w Białymstoku - nagranie https://b1.pl/spotted/kom...

------------------
Radio Białystok:
Grażyna Pawelec z administracji szpitala przekonuje ( Radio Białystok) tymczasem, że opisana w internecie sytuacja była incydentalna. To lekarz decydował o przyjęciu rodzących pacjentek. Mógł je przyjąć lub odesłać do innej placówki. Przyznaje, że w pewnym momencie było dużo rodzących kobiet. Jeżeli była dwójka dzieci w jednym łóżeczku, to chwilowo, bo dziecko czekało na swoje łóżeczko, które było dezynfekowane po innym noworodku. Zapewnia, że nie było żadnego zagrożenia zdrowia dzieci i szpital zapewnia mamom i ich pociechom fachową opiekę.

Grażyna Pawelec twierdzi też, że na oddziale pracuje odpowiednia liczba pielęgniarek i położnych.

Na oddziale ginekologiczno-położniczym szpitala wojewódzkiego w Białymstoku jednorazowo może przebywać 35 noworodków i ich mam.

-----------------
parenting.pl

O oficjalny komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Wojewódzki Szpital Zespolony im. J. Śniadeckiego w Białymstoku.

Z rozmowy telefonicznej z osobą z sekretariatu dowiedzieliśmy się, że rzecznik przebywa aktualnie na urlopie. Inne osoby nie chciały się na ten temat wypowiadać. Do tej pory nikt również nie odpowiedział na maila z prośbą o komentarz. 

-------------------

mamadu.pl

O katastrofalnej sytuacji w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym im. Śniadeckiego poinformowano na grupie Spotted:Białystok. Jak donosi autor zdjęć, szpital walcząc o pieniądze, przyjmuje zbyt wiele pacjentek, co niestety kończy się znacznym pogorszeniem warunków ich pobytu w placówce.

Oddział położnictwa i ginekologii Wojewódzkiego Szpitala im. Śniadeckiego powinien być luksusowo wyposażony, gdyż od stycznia 2017 r. ma nową lokalizację. Przebudowa kosztowała niemal 30 mln zł i trwała blisko 2 lata. Co więc takiego stało się, że noworodki trzyma się w misce? Pod postem zarówno na grupie Spotted:Białystok, jak i na oficjalnym stronie FB szpitala pojawiły się setki wpisów oburzonych ludzi. Niektórzy sugerują, że szpital choć nowoczesny, nie otrzymał od NFZ wystarczających funduszy na wyposażenie, stąd problemy. Inni martwią się, że dzieci przetrzymywane w ten sposób mogą się pielęgniarkom pomylić i może dojść do ich zamiany.

Wszyscy oczekują na komentarz dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego im. Śniadeckiego w Białymstoku. Gdy tylko uzyskamy odpowiedź, poinformujemy jak dramatyczną sytuację na oddziale położniczym tłumaczą władze placówki.

---------------------

Na Wykopie
Tak pisałem w swoim znalezisku: Witam. Chciałbym przedstawić wam jak działa służba zdrowia w Polsce. W sumie to miałem olać sprawę bo wiem, że i tak pojawi się w mediach informacja na ten temat. Do dodania znaleziska ruszył mnie fakt, że szpital wojewódzki zamiast wyjaśnić sprawę to zaczął tuszować sprawę poprzez usuwanie postów z Facebooka.

O co dokładnie chodzi? Mianowicie w Białymstoku pod koniec lutego został otwarty nowy oddział położniczy. Ładnie wyremontowany i wszystko super fajnie (na zdjęciach). Moja żona urodziła dziecko na początku marca. To co się wydarzyło było całkiem ciekawym doświadczeniem. Moja żona zobaczyła swoje pierwsze dziecko dopiero 30h po porodzie. Dlaczego? Ponieważ ten super oddział nie miał wyposażonego jednego piętra gdzie leżały matki, a dzieci zamiast przy rodzicielkach to lokowano w sali zbiorczej. Moja żona przez pierwszą dobę widziała dziecko tylko na zdjęciach i filmach które jej przynosiłem. Nie mogła się ruszyć bo była po cesarce. Niestety położne tam to jest parodia. Zamiast przywieźć dziecko do matki windą i chociaż pokazać na chwilę to powiedziały, że się nie da i chuj. Także po 30h załatwiłem wózek i sam zawiozłem żonę do dziecka. Dopiero po 40h położyli żonę razem z dzieckiem na innej sali. Olaliśmy sprawę bo zrozumieliśmy, że ten oddział jest parę dni po remoncie i jeszcze się nie urządzili. No ale dzisiaj zobaczyłem na FB, że nic się nie zmieniło i starają się tuszować sprawę 


Forum poród: http://b1.pl/spotted/post...
Forum Cafe mama:  http://b1.pl/spotted/post...

300:
#wiadomości