Bar Mleczak
 
Marta Si 11.01.2017 pisze na portalu miejskim b1:
Problem z SWKIPR (nie koniecznie z ta konkretną 'hodowlą', jej nie znam) jest właśnie taki, że co prawda faktycznie, brak 'papierów' nie oznacza z góry, że pies jest chory ale nie można wykluczyć mieszanek genetycznych i kazirodczego krzyżowania. 'Fajny pies bez papierów' może oznaczać bardzo chorego zwierzaka, a co za tym idzie koszty leczenia przewyższające zakup rodowodowca i przede wszystkim cierpienie psa i kochającego właściciela. Fajne psy bez papierów i bez chorób (a jeśli już, to ze znanymi dolegliwościami, o których wiemy przed adopcją) są w schroniskach/domach tymczasowych :) Ja 6 lat temu zrobiłam dokładnie to samo ('hodowla' w Ochremowiczach) będąc laikiem i nie mając pojęcia o pseudohodowlach. Żałuję, że wtedy za mało się interesowałam i nikt mnie nie uświadomił. Pies jest przekochany, to fakt, ale od pierwszych dni wyłażą genetyczne mixy i niestety zaliczyliśmy już 3 operacje, gastroskopię, kolonoskopię i do końca życia jedziemy na sterydach..... Nie neguję pomysłu i nie krytykuję hodowli natomiast warto bardzo głęboko pogrzebać w otchłaniach internetów i trzy razy się zastanowić.